Mario Games
Another Download Mirror Acrobat Reader
Heyka! ponownie wszystkich użytkowników komputerów i programów użytkowych. Skoro znalazłeś się w moim artykule to znaczy, że szukasz alternatyw kodu Acrobat Reader. Jest nią Foxit Reader, jedna z ciekawszych wersji kodu pozwalającego czytać pliki PDF/DOC, zaimplementowana funkcja DOC pobierz pozwala odczytywać pliki z poziomu kodu i nie trzeba ich bezpośrednio ściągać na pulpit. PDF/DOC editor zawarty w funkcjach kodu ułatwia życie szybkiej pracy tak jak DOC printer. Z kolei ostatnia funkcja DOC program to uniwersalna odczytywarka. W poprzednim artykule pisałem o Acrobat Reader 9, a tym razem zajmę się po krótce opisem nowości w Foxit Reader, prócz powyższych procedur acrobat pobierz ma możliwość pobierać i uploadować pliki, tak zatem jeżeli już prowadzisz korporację możesz poprzez protokoły ftp wrzucać DOC editor prosto na serwer! Nie powinnaś męczyć się i katalogować plików osobno, wystarczy zintegrować przemianę plików wraz z reader DOC i viola! A dla toporonych do nowych programów i oprogramowania użytkowego kieruję do poprzedniego artykułu odnoszącego się do Acrobat Reader 9. Acrobat Reader 9 to produkt firmy Adobe jak dobrze wiemy, jest znacznie w większości aktualizowany niemniej jednak to nie zmienia faktu, iż jest komercyjny i firma Adobe ma możliwość sobie zastrzegać prawo do przemian w oprogramowaniu. Powracając do tematu Foxit Reader - polecam pobrać najnowszą wersję dostępną pod linkiem poniżej. Zapraszam do współpracy z nowym programem do obsługi PDF/DOC.
Wpis Wortalowy wyilustrował : Adrianos Hissa
Acrobat Reader
W ubiegłym miesiącu firma Adobe prócz tak popularnych tytułów jak Adobe Photoshop również publikuje najnowsze wersje programu Acrobat Reader Pl w wersji ze 100% pewnością polskiej. Co pozwala użytkownikom użytkowanie z programu bez niekorzystnej nieznajomości języka angielskiego. Potrzebujesz dobrego programu, który zastąpi odczytywanie plików TXT, który zastąpi Ludzie zbędne biurowe oprogramowanie drogie i niestety niedużo przydatne jeżeli już chodzi o ich użyteczność. W wersji Acrobat Reader 9 jesteśmy w stanie korzystać z wszelkich dobrodziejstw jakie daje nam najnowsza technologia Adobe. Warto wspomnieć natomiast również o tym, że czas to pieniądz dlatego w aspektach korporacyjnego systemu współpracy księgowości i nowoczesnego spojrzenia na strategię rozwoju firm/spółek/korporacji, warto zainwestować w Acrobat Reader 8 i Acrobat Reader Professional który daje znacznie większe możliwości serwowania plików TXT, konwersja z Word na TXT czy z worda na PDF (lub .doc) jest zupełnie niedoposzczalna gdyż, najistotniejszym aspektem funkcjonowania korporacyjnego środowiska biurowego jest szybka optymalizacja plików i faktur TXT, dlatego też polecam zainicjowanie programu instalacyjnego który jest dostępny od dzisiaj i cieszenie się profesjonalnym narzędziem Adobe na swoim domowym komputerze. Wielu z użytkowników zadawała mi istotne pytania po co im na komputerze zaawansowane narzędzie korporacyjne wręcz w sytuacji darmowych wersji a odpowiedź jest relatywnie prosta, skrypty całkowicie efektywne takie jak Acrobat Reader 9 i Acrobat Reader Pl jak też wersja pro czyli fachowa ma bardzo zoptymalizowany kod i pliki TXT nie są mu straszne, łatwo ujmując zagadnienie plików cyfrowych. Na zakończenie mojego dłuższego wywodu na zagadnienie Acrobat Reader 9 chcielibyśmy wszystkim życzyć udanego wykorzystywania programu i zero problemów z jego obsługą, tym początkującym jak i tym zaawansowanym księgowym i użytkownikom. Do usłyszenia kochani. Post Internetowy zanotował : Texio Softendo
Ben Ten i historia tworzenia nieziemskiej bajki animowanej.
Ben 10 ? ogólnie
Jeśli jesteś młodym chłopem, to produkcja ?Ben 10? jest właśnie dla ciebie. Ten słynny USA serial bajkowy stworzyła grupa Man of Action dla stacji Nnetwork, przynosząc jej ogromne zyski. Jej taktyka okazała się słuszna. Polegała ona na ?ożywianiu? dawnych komiksów. Ben 10 powstał na bazie serii ?Dial H for Here?, narodzonej w latach sześćdziesiątych. Po wyemitowaniu pierwszego części w 12 2006 roku, do 2008 nakręcono cztery sezony, które okazały się kasowym hitem. Dzięki współpracy Cartoon Network z Studiem Warner, naszego bohatera poznały i pokochały dzieci na całym świecie.
Ben 10 ? fabuła
Głównym bohaterem tej fascynującej produkcji animowanej jest 10-letni Ben Tennyson. Będąc w lecie na kempingu z kuzynką Gwen i dziadkiem Maxem znajduje urządzenie podobne do zegarka ? Omnitrix . Po jego założeniu chłopiec nie ma możliwość zdjąć go z ręki. Okazuje się, że jest to broń obcych umożliwiająca zmianę w dziesięć różnych stworzeń, pochodzących z różnych planet. Należą do nich : Czteroręki, Inferno, Zębala, Diamentogłowy, Dzikopysk, Szybcior, Mucha, Szara Materia, Fantom i Upgrade. Właściwie każdy z nich ma inne właściwości. I tak naprzykład Inferno potrafi strzelać kulami ognia, Czteroręki wysoko skakać czy Zębal oddychać pod wodą. W późniejszym czasie do Omnitrixa dołączają nowi kosmici : Kulopłot, Dzikie Pnącze, Klon, Największy czy Gała. Tajemniczy ?zegarek? przyswaja też DNA kosmicznego wilkołaka, mumii, Eona i Victora.
Największym zagrożeniem dla Bena i jego przybory jest złoczyńca Vilgaks, który preferuje zawładnąć mocą znajdującą się w posiadaniu naszego głównego bohatera.
Posiadając niezwykły ?zegarek? Ben potrafi odgrywać superbohatera, naprawiać zło, lecz jednocześnie popada w typowe dla chłopców w jego wieku tarapaty. Największą wadą Omnitrixa jest jego wytrzymałość i w wielu sytuacjach Ben traci prywatne zdolności w najmniej odpowiednim momencie?
Ben 10 ? późniejsze losy głównego bohatera?
Wykorzystując sukces serialu animowanego ?Ben 10? producenci nakręcili dwa filmy przedstawiające niesamowite przygody naszego bohatera. ?Tajemnica Omnitrixa? i ?Wyścig z Czasem? bardzo śpiesznie osiągnęły sukces, przyciągając widzów na całym świecie.
W pierwszej ekranizacji filmowej Ben posiada za zadanie zaprzepaścić bombę DNA skonstruowaną przez doktora Animo. Niestety, w trakcie jej niszczenia , Omnitrix ma możliwość ulec samozniszczeniu. Dlatego nasi bohaterowie muszą odnaleźć jego twórcę , Azmutha. Jedynie on ma możliwość ocalić Omnitrix i cały wszechświat. W czasie poszukiwań Ben, Gwen, Tetrax, Gluto oraz Myaxx przeżywają moc niesamowitych przygód?
?Wyścig z Czasem? to już drugi film powstały na bazie serialu ?Ben 10?. Po powrocie z wakacji Benowi nie daje spokoju kosmita Eon, który ma zdolność podróży w czasie. Chce on dostać Omnitrix , aby opanować świat. Dodatkowo zamienia Bena w siebie powodując, że chłopiec staje się zły? co z tego wyniknie, musicie spostrzec sami?
Następnie 15-letni już Ben pojawia się w dalszym serialu telewizyjnym ?Ben 10 : obca potęga?. Nakręcony w latach 2008-2009 ma 3 serie zawierające 46 fascynujących odcinków.
Pewnego dnia nasz bohater odkrywa, ze jego kuzyn zaginął w tajemniczych okolicznościach, dlatego postanawia ponownie założyć Omnitrix. W trakcie szukania dziadka będzie musiał zmierzyć się z złymi kosmitami, używając zmieniony Omnitrix?
Ben 10 ? ciąg dalszy?
Popularność naszego bohatera spowodowała, że w sklepach z zabawkami półki uginają się od przeróżnych figurek, gier czy innych elementów kuszących dzieciaki.
Od marca 2010 ?Ben 10 : obcy rój? jest już dostępny na DVD w świetnym dubbingu z udziałem Marcina Hycnara, Marii Niklińskiej, Pawła Sanakiewicza czy Olgi Sawickiej.
Niesamowite emocje i atmosferę naszych opowieści serialowych wytwarza piękna fabuła, liczni i ciekawi bohaterowie ben 10 oraz bez skazy muzyka a na dodatek pokazują , że bohater wcale nie musi być tak bardzo dobry i świetny jak można sobie wyobrazić.
Tymczasem mija kolejne lato. Starszego o rok Bena czekają nowe, niesamowite przygody?
Recenzja gry Diddy Kong
Diddy Kong Racing DS to odświeżona wersja gierce z przed dziesięciu lat, która w tamtym czasie ukazała się na Nintendo Twórcy Gier 64. Tym razem młodszy małpiszon skonwertowany został na przenośną konsolę Nintendo Twórcy Gier DS. Diddy Kong pod koniec lat dziewięćdziesiątych mocno konkurował z The Mario Kart 64, a po tylu latach można śmiało powiedzieć, że gierka nadal trzyma poziom, wcale się nie zestarzała i wręcz zupełnie inaczej - troszkę ją dosłownie odmłodzono. Prócz komercyjnej gry możecie spróbować pograć sobie w : Gry Mario ADVENTURE Akcja gierce odbywa się na wyspie, na którą przyleciał wielki kosmiczny prosiak Wizpig przejmując nad nią kontrolę. Wystraszeni jej mieszkańcy zwrócili się do Diddy Konga z prośbą o pomoc w wypędzeniu najeźdźcy. Dzielny mały małpiszon zjawia się na zawołanie i w trybie przygody pomoże wygonić nieproszonego prosiaka. Na początku musimy zdecydować kim, z pomiędzy ośmiu dostępnych postaci będziemy grać. Do wyboru jest myszka Pipsy, żółwik Tiptup, małpy Diddy Kong, Dixie Kong i Tiny Kong, tygrysek Timber, borsuk Bumper , a ponadto krokodyl Krunch. Każdą postać określają trzy kluczowe parametry ( szybkość, przyspieszenie, sterowność). Po wyborze zwierzaka pojawi się dżin Taj (niebieski słoń), który będzie prowadził nas przez grę. To u niego możemy wymienić i ulepszyć pojazd (samochodzik, samolot, poduszkowiec), wejść do menu gierce, to on po każdym zwycięstwie wręcza nam nagrodę ? balona (odpowiednik gwiazdek w Super Mario 64). Zdobyte balony otwierają bramy do światów, a w przyszłości również i drzwi do torów na których będziemy się ścigać. Wyścigi odbywają się na tej samej zasadzie jak w The Mario Kart, na trasie znajdujemy różnorodne przeszkadzajki, które całkiem mogą przekształcić naszą pozycję. Zamiast boxów, zbieramy różnokolorowe balony: czerwony ? rakieta, niebieski ? przyspieszenie, zielony ? plama oleju? są jeszcze magnes, który przyciąga nas do zawodnika z przodu i osłonka chroniąca nas przed ostrzałem. Ażeby było ciekawiej zastosowano trójstopniową sposobność wzmacniania zarobionych ?przeszkadzajek? ( przykładowo. rakieta > pięć rakiet naprowadzających > rakieta naprowadzająca na lidera wyścigu / lub / plama oleju > kolczasta kula > bańka mydlana). Gdy dojedziemy do mety jako pierwsi na każdym torze w danym świecie, to będziemy mogli zmierzyć się z bosem tam panującym. Po wygraniu z nim otrzymamy część amuletu, która powoduje że skalista podobizna głowy Wizpiga (znajdująca się w centrum wyspy) ożywa. Pokonanie bosa w danym świecie jednakże nie kończy mojej zabawy gdyż posiadamy sposobność ponownej gierce na tych samych torach w wyzwaniu z balonami. Gierka już nie jest intuicyjną ścigałką, a raczej shooter?em na szynach z całkiem innej perspektywy. Widok z oczu na poruszającym się latającym dywanie umożliwia nam poczuć moc DSa i jego cechy charakterystyczne. Naszym misją jest rozbicie jak największej ilości balonów i przy okazji zebranie kilkunastu monet do sakiewki umieszczonej w prawym dolnym rogu touch screen?a. W balony wystarczy uderzyć stylusem, monety jednak przeciągamy po ekranie. Gdy uda nam się rozbić ich określoną ilość na każdym torze, ponownie wracamy do bosa (tym razem wyścig jest trudniejszy). Istnieje również sposobność trzeciego spotkania z szefem każdego ze światów, ale tam pojazdem sterujemy wyłącznie za radą stylusa (wyścig jest bardzo trudny), a za wygraną dostaniemy sto monet. Gdy pokonamy wszystkich bosów z czterech światów i zbierzemy wszelkie części amuletu Wizpiga, jego skalista podobizna ożyje, a my będziemy mogli wlecieć do jego ryja (jaskini), żeby zmierzyć się z kosmicznym prosiakiem w walce finałowej. Po zwycięstwie z nim to jednakże nie koniec - po obejrzeniu tekstów pojawia się scenka, w której świętującym zwierzakom ponownie przeszkadza wielki świniak. Latarnia morska znajdująca się na plaży zamienia się w rakietę i ? i musicie zagrać aby dowiedzieć się co dalej. To jeszcze nie wszystko co oferuje tryb przygody. W każdym świecie ukryty jest jeden klucz otwierający ?drzwi życzeń?. Za nimi czeka zegar T.T. z którym z całą pewnością się ścigamy, ale na trasach które sami rysujemy stylusem (na początku nie posiadamy dużego pola do popisu, gdyż jesteśmy uczeni co i jak się wykonuje w tym prostym kreatorze torów, ale w przyszłości posiadamy już wolną rękę). Po zwycięstwie dostajemy także kawałek amuletu, którego ogół odblokuje w menu kluczowym alternatywę kreatora tras. Tryb przygody oferuje także wyścig o trofeum z każdego świata. Zasada jest tożsama jak w serii The Mario Kart ? cztery punktowane wyścigi pod rząd, z których w klasyfikacji ogólnej wyjawia się zwycięzca. W trakcie gierce w trybie przygody możemy, a dosłownie i musimy zbierać monetki znajdujące się na trasie ? za które u Taj?a wykupuje się różne rzeczy do pojazdów (dodatkowy spojler, skrzydło poprawiające sterowność poduszkowca lub samolotu, albo tylny wydech ? zwiększający prędkość). Możliwość tuningowania jest nowością w DKR, w wersji na N64 nie było to możliwe. Ten dodatek w stosunku do pierwowzoru jest bardzo praktyczny i ułatwia grę. Monety służą także do wykupywania i odblokowania dodatkowych tras w trybie dla jednego gracza, jakichś dodatkowych opcji i procedur jak przykładowo. ?sound recorder? dzięki któremu istnieje sposobność nagrania kilkusekundowych sekwencji dźwiękowych do głównych etapów rozgrywki (wygrana, przegrana, wysunięcie się na prowadzenie, gdy wystrzelimy rakietę, lub gdy oberwiemy od innego gracza). Między zdobywaniem balonów i odkrywaniem nowych tras Taj zaproponuje nam wyzwania: wyścig dookoła wyspy w każdym z pojazdów, zbieranie tokenów albo ugaszenie wszystkich pochodni znajdujących się w tunelach. Jest to jedno z ciekawszych, bo używa mikrofon w DSie. W określonym limicie czasu musimy dojechać do każdej z pochodni i dmuchnąć w mikrofon aby ją ugasić ? niby nic, a sprawia frajdę. Całkowite ukończenie przygody odblokowuje Wizpig?a jako grywaną postać oraz MIRROR ADVENTURE, czyli wszystko w odbiciu lustrzanym. SINGLE RACE Tryb dla jednego gracza bez wczuwania się przygodę oferuje intuicyjne wyścigi ? wybieramy zwierzaka, trasę, pojazd i gramy. Możemy jeszcze włączyć alternatywę time trial w której powinno się pokonać wszelkie czasy ustanowione przez T.T. ? jeśli uda nam się go pokonać na każdym torze i w każdym pojeździe to zostanie on odblokowany jako grywalna postać. Za monetki zebrane w trybie przygody odblokować możemy ?coin challenge? ? na trasach porozrzucanych jest osiem miedziaków, które nie dość że musimy zebrać to jeszcze musimy być pierwsi na linii mety. Jest to kolejna dodatkowa opcja dla wymiataczy i chcących ukończyć grę w stu procentach, stanowiąca kolejne wyzwanie. Ze stuprocentową pewnością ?mirror coin challenge? także jest dostępny, zresztą bardzo podobnie jak również mirror w czasówkach z T.T. Podsumowując powinno się podkreślić, że poza podstawowym trybem przygody po przejściu gierce posiadamy jeszcze kilka możliwości, no i odbicie lustrzane do każdego trybu - co podwaja czas spędzony z grą ? ja spędziłem z nią ponad trzydzieści siedem godzin liżąc wszystkie ściany, trasy i tryby gry. MULTIPLAYER W Diddy Kong Racing DS możemy grać dosłownie do ośmiu ludzi używając jednego kartridża, lub gdy każdy z grających posiada własny. Uprzyjemniając sobie czas w ten sposób można ścigać się na jednym torze w zwyczajnym wyścigu, lub w ?trophy race? na czterech trasach jak w The Mario Kart. Dostępny jest również tryb battle, zbieranie tokenów , a ponadto rozrywka na narysowanych przez siebie torach. Gracze mogą także wymieniać się ghost data (swoimi czasówkami). W Internecie wykorzystujący usługę Nintendo Twórcy Gier Wi-Fi Connection umożliwia na grę do sześciu ludzi, a oferowane tryby gierce to single race, battle tracks, trophy race i token tussle. Niestety Diddy Kong Racing DS to nie The Mario Kart i jest mniej popularny, przez co znacznie trudniej i dłużej wyszukuje się tylu graczy ilu żeby się chciało ( posiadamy sposobność wyboru z iloma przeciwnikami chcemy grać: 2 / 4 / 6). Pojedynczych zawodników w każdej sytuacji znajdziemy, należy być wyłącznie bardziej cierpliwym niż przy MK DS. Personalizując grę możemy stworzyć indywidualne emblematy, które niestety nie są widoczne w trakcie grania w sieci z losowo dobranymi przeciwnikami. Emblematy widzą wyłącznie nasi znajomi, z którymi wymieniliśmy się przedtem Friend Code. Mniejsza popularność gierce i brak snakingu (obecnego w The Mario Kart DS) sprawiają, że o oszustwa nie musimy się martwić, wyłącznie kwalifikacji przeciwnika i jego znajomość tras mogą przeszkodzić nam w wygranej. Do gierce z kimś należy podejść również z głową, a nie tylko brnąć do przodu ? gdy dwóch graczy jest na tym samym poziomie. Fajne jest również to, że w DKR możemy trąbić na przeciwnika, co w grze w Internecie ze znajomym daje niesamowitą frajdę. No cóż filmik można znaleźć Filmik Zobacz RÓŻNICE Diddy Kong Racing DS w porównaniu ze swoim pierwowzorem z przed dziesięciu lat wypada bardzo dobrze. Gierka zachowała swój klimat, dodano kilka elementów które używa nowa konsola. Jest również coś o czym nie wspomniałem, a tyczy się każdego wyścigu - przed startem zamiast odliczania posiadamy kilka sekund aby na dotykowym ekranie stylusem lub palcem rozkręcić koła przy jeździe samochodzikami (przeciągając po ekranie w dół), rozkręcić śmigło w samolocie (kręcąc kółka) i rozpędzić dmuchawę poduszkowca (dmuchając w mikrofon). Kierowanie samochodami nie powoduje żadnych problemów. Poduszkowiec już z natury jest słabo sterowalny, ale dokupując ?skrzydła? łatwiej będzie nam się grało. Sterowanie samolotem także nie sprawia kłopotów, ale mężczyźni i kobiety pamiętające oryginalną wersję na początku zatęsknią za analogiem z N64, a w przyszłości dopiero przyzwyczają się do krzyżaka. Graficznie gierka pokazuje bardzo wysoki poziom, w końcu za wszystko odpowiada Rare. Otoczenie jest w pełnym 3d, bujnie kolorowe i identyczne jak wersja z Nintendo Twórcy Gier 64. Wiele najmniejszych elementów zostało zmienionych, ale zarys ogólny został w pełni zachowany. Właściwie każdy kto grał w DKR pod koniec lat dziewięćdziesiątych teraz mile wspomni starsze czasy. Klucze otwierające ?drzwi życzeń? umieszczone były w trochę innych miejscach, ale nadal znajdują się na tych samych trasach co kiedyś. Co ważne z gierce usunięto dwie postacie, które na Nintendo Twórcy Gier 64 były do wyboru - Banjo i Conker są teraz w rękach Microsoftu. Ścieżka dźwiękowa nie zmieniła się, te same przyjemne melodyjki przygrywają nam w trakcie jazdy, a okrzyki i piski zwierzaków gdy wpadną na jakąś minę brzmią bardzo dobrze. Uznanie powinno się się opcji ?sound recorder? pozwalającej nagrywanie kilkusekundowych sekwencji dźwiękowych, przedtem z czymś takim się nie spotkałem, a spisuje się to bardzo świetnie ? np. jakaś fajna koleżanka ma możliwość dograć kilka okrzyków ?wygrałeś!?, ?buu przegrałeś?, ?prowadzisz!?, ?strzelaj!? i co chwila słychać ten głosik ? ciekawe, nowe i fajne. PODSUMOWANIE Wyścigi z małym Kongiem przekazują się rewelacyjnie, wcale nie widać tych dziesięciu lat, które już minęły, a raczej odwrotnie, dodane detale odmłodziły tę pozycje. Niestety dzisiejsi gracze nie zauważą tych różnic, jeżeli już w ogóle trafią na tę grę, bo z gokartów znany jest przecież wyłącznie The Mario Kart. No cóż, z sentymentu do DKR z N64 postanowiłem rozłożyć DKR DS na części pierwsze i z grą spędziłem długi czas. Miłośnik zwariowanych ścigałek znajdzie tu ze 100% pewnością coś dla siebie, a znudzeni ciągłym graniem w The Mario - kolejnego racer?a z tego samego gatunku. na oficjalnej stronie Softendo można znaleźć darmowe odpowiedniki : Free Mario